poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Rozdział 3

                                                         ***Teraz***
Doktor powiedział że jeszcze 2 dni i mnie wypisze Harry'ego tak samo. Ale gips zdejmują mu jutro. Nadal zastanawiam się nad operacją ale może ta operacja jest szkodliwa to będzie gorzej a jak jej nie zrobię będę tego żałować do końca życia... Kiedy o tym pomyślałam łzy znowu zaczęły mi płynąć po policzku. Na szczęście Harry przy mnie był i otarł pierwsze łzy ale płynęło ich coraz więcej i więcej i było coraz gorzej 
 -Czemu płaczesz?- zapytał Hazza 
 -Ale ta operacja jest ważna ale po niej może być jeszcze gorzej- powiedziałam po czym złapałam swojego chłopaka za rękę
 -Nie płacz będzie dobrze... Zobaczysz- powiedział
 -Mówisz tak jakbyś sam w to nie wierzył- szepnęłam
 -Skądże...- powiedział Hazza dając mi buziaka 
 -Ta... A ja jestem królowa Anglii- powiedziałam ze śmiechem 
On zawsze wie co jest śmieszne. Wie jak mnie rozśmieszyć. Minęły 3 godziny od naszej rozmowy a ja dalej rozmyślałam o tej operacji. Nagle do sali wbiegła Zuzka jak piorun
 -Nat musisz to zobaczyć!- krzyknęła 
 -Ale co?- zapytałam wsiadając na wózek
 -No dziewczyny wróciły!- krzyknęła jeszcze głośniej 
 -Kto?- zapytałam 
 -D-Z-I-E-W-C-Z-Y-N-Y!- przeliterowała Zuzka pchając mój wózek -Ok... No to chodź- powiedziałam
Wyjechałyśmy przed szpital a tam stała Sara i Wika moje przyjaciółki które musiały wcześniej wyjechać
 -Słono! Co ci jest?- zapytała jak zwykle przyjacielsko Sara
 -Wypadek- szepnęłam poprawiając i tak poczochrane włosy
 -Nasze biedactwo- powiedziały 
 -Ale mamy prezenty!- krzyknęła jak zawsze radośnie Wika
 -Mam nadzieję że nie szpilki- powiedziałam
 -Nie... To bilety na 1D!- krzyknęły szczęśliwe
Dziewczyn nie było bardzo długo więc nie wiedziały że znamy osobiście One Direction
 -Super...- powiedziałam spoglądając na Zuzkę
 -Nie cieszycie się?- zapytała Sara
 -Cieszymy...- powiedziała Zuzka
 -Jakoś nie widać!- krzyknęły
 -Dobra chodźcie na górę- powiedziałam wskazując na schody
Dziewczyny weszły pomagając mi oczywiście. Nagle do sali wjechał Harold
 -Hej słonko- powiedział jak nigdy nic
 -Cześć kocie- powiedziałam uśmiechając się
Ale zapomniałam że dziewczyny nie wiedzą że znamy 1D
 -O matko! O matko! To Harry Styles!- krzyknęła Sara a tuż po niej Wika
 -Tak to Harry mój chłopak- powiedziałam
 -Twój chłopak?- zapytała Wika
 -Tak- powiedziałam dając mu buziaka
 -Czyli nie możemy go podrywać?- zapytała Sara
 -Tak- powiedziałam ponownie
Potem już się nie pytały aż do pewnego czasu aż zjawiła się reszta chłopaków. Pytały czy są zajęci odpowiedzi brzmiały TAK. Każdy miał dziewczynę. Była 19 pielęgniarka poprosiła żeby wszyscy już poszli do domów. Pożegnaliśmy się a po 30 minutach zasnęłam.


                           Sara 




                             Wika                     

niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 2

Ranek był bardzo zakręcony. Harry przyjechał do mnie o 8 i starał się mnie rozweselić bo od 6 zastanawiałam się czy zgodzić się na tą operację czy też się nie zgodzić. Od 8 Harry mnie całował mówiąc że ta operacja mi pomoże i że będzie mi łatwiej. Starał się rozśmieszyć opowiadając kawały i robiąc dziwne miny. Nagle musiałam iść do tak zwanego WC ale nie mogłam wstać a Hazza by mi nie pomógł bo jeździł na wózku więc pojechał po pielęgniarkę która posadziła mnie na wózku i dopiero pojechałam do WC. Przez 10 minut Harry zdążył napisać listę za i przeciw, za operacją i przeciw operacji. Wyszło 5 za i 1 przeciw. Operacja była droga a ja nie miałam tyle pieniędzy. Pochodziłam z biedniejszej rodziny. Wtedy mój chłopak zaproponował mi coś na co nie mogłam się zgodzić
 -Może ja zapłacę za tą operację?- zapytał 
 -Nie!!! Jesteś moim chłopakiem nie możesz za mnie płacić!- krzyknęłam po czym przykryłam głowę kołdrom żeby nie było słychać jak płaczę
 -No weź to jest ważna operacja- powiedział Harry odkrywając moją głowę
 -Nie!!! Koniec i kropka!!!- krzyknęłam odwracając się i zaczynając płakać
Harry już się nie odezwał tylko pojechał do siebie. Nie minęło 10 minut a dostałam SMSa od Harolda że przeprasza za wszystko i że mnie kocha. Otarłam łzy i zawołałam  pielęgniarkę żeby posadziła mnie na wózku. Pojechałam do sali Harry'ego ale jego tam nie było. Wystraszyłam się że w te parę minut coś mu się stało ale okazało się że pojechał na badania, poczułam ulgę. Czekałam, czekałam i czekałam aż w końcu przyjechał. Przeprosiłam go za wszystko ale powiedziałam że nie dam za siebie zapłacić, znaczy się powiedziałam że się zastanowię. Tak bardzo kocham Harry'ego

Rozdział 1

Jestem Natalie miesiąc temu miałam wypadek który uszkodził mój kręgosłup jak już mówiłam leże w szpitalu już miesiąc dwa dni temu wybudziłam się z śpiączki.

                                                 ***Dwa dni wcześniej***
Ale mnie boli szyja. O matko nie mogę się podnieść! Nikogo obok mnie nie ma. Nagle do sali wszedł lekarz
 -Dzień dobry. Widzę że się pani obudziła- powiedział lekarz patrząc na kartę
 -Dla kogo dobry dla tego dobry- powiedziałam dalej się rozglądając na tyle ile mogłam
 -Dlaczego?- zapytał lekarz
 -Nie mogę się podnieść z łóżka i co w tym dobrego?!- krzyknęłam 
 -Niech się pani uspokoi trzeba zrobić operację i znowu będzie pani chodzić- powiedział spokojnie lekarz
 -Ale za operację trzeba zapłacić- powiedziałam po czym wyjęłam telefon i chciałam zadzwonić do mojego chłopaka. Lekarz tylko jeszcze raz przejrzał kartę i zawołał moich przyjaciół i chłopaka. Nie wierzyłam własnym oczom Harry przyjechał na wózku bo miał obie nogi i jedną rękę w gipsie. Łzy poleciały mi po policzku a Harry podjechał bliżej by mi je otrzeć
 -Nie płacz. Będzie dobrze- powiedział po czym dał mi buziaka w policzek 
 -Jak możesz tak mówić? Przecież ja nie mogę chodzić a ty jesteś połamany- powiedziałam odwracając głowę 
 -Ale najważniejsze jest to że jesteśmy razem- rzekł Hazza starając się odwrócić z powrotem moją głowę
 -Masz rację- powiedziałam po czym dałam mu buziaka
Gadałam z chłopakami 1 godzinę dopytując się co tak naprawdę spowodowało wypadek. Dowiedziałam się że wpadliśmy w poślizg i gdyby nie Harry nie byłoby mnie tu. Łzy znowu zaczęły spływać mi po policzkach bo to znaczyło że naprawdę Haroldowi na mnie zależy
 -A teraz czemu płaczesz?- zapytała cała gromada
 -Bo tobie Harry na mnie naprawdę zależy- powiedziałam starając się podnieść ale zapomniałam że nie mogę. Nagle do sali wbiegła zasapana Zuzka
 -Nat obudziłaś się!- krzyknęła 
 -Też się cieszę że cię widzę- powiedziałam ze śmiechem 
 -Co w tym śmiesznego?- zapytała przytulając mnie
 -Już nic- powiedziałam 
Zuzka przywitała się z Niall'em(swoim chłopakiem) dając mu buziaka w policzek. Ten zarumienił się i spojrzał na chłopaków po czym poszedł do automatu by kupić coś do jedzenia. Ja gadałam dalej bo zastanawiało mnie to że ja jestem połamana i Hazza też a reszta chłopców jest cała tylko kilka drapnięć. Okazało się że ci co siedzieli z tyłu(Lou, Liam, Niall, Zayn i Zuza) nie ucierpieli aż tak jak my(Ja i Harry). Ale pewnie musiałam być bardzo zmęczona bo po 4 godzinach zasypiałam pod koniec Harry dał mi buziaka na dobranoc i pojechał do siebie. Jeszcze tylko trochę pomyślałam o tym co się działo dzisiaj i zasnęłam. 

Przedstawienie postaci

                         Natalie Heart-Nat(19.l)


             Zuza Honey-Zuzka(19.l)


                         One Direction

Od lewej: 
Niall Horan(19.l)
Liam Payne(19.l)
Harry Styles-Hazza, Harold(19.l)
Louis Tomlinson-Lou(21.l)
Zayn Malik(20.l)

                     Sara Grande(19.l) 

           


                 Wika Ramos- Vicol(19.l)