niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 2

Ranek był bardzo zakręcony. Harry przyjechał do mnie o 8 i starał się mnie rozweselić bo od 6 zastanawiałam się czy zgodzić się na tą operację czy też się nie zgodzić. Od 8 Harry mnie całował mówiąc że ta operacja mi pomoże i że będzie mi łatwiej. Starał się rozśmieszyć opowiadając kawały i robiąc dziwne miny. Nagle musiałam iść do tak zwanego WC ale nie mogłam wstać a Hazza by mi nie pomógł bo jeździł na wózku więc pojechał po pielęgniarkę która posadziła mnie na wózku i dopiero pojechałam do WC. Przez 10 minut Harry zdążył napisać listę za i przeciw, za operacją i przeciw operacji. Wyszło 5 za i 1 przeciw. Operacja była droga a ja nie miałam tyle pieniędzy. Pochodziłam z biedniejszej rodziny. Wtedy mój chłopak zaproponował mi coś na co nie mogłam się zgodzić
 -Może ja zapłacę za tą operację?- zapytał 
 -Nie!!! Jesteś moim chłopakiem nie możesz za mnie płacić!- krzyknęłam po czym przykryłam głowę kołdrom żeby nie było słychać jak płaczę
 -No weź to jest ważna operacja- powiedział Harry odkrywając moją głowę
 -Nie!!! Koniec i kropka!!!- krzyknęłam odwracając się i zaczynając płakać
Harry już się nie odezwał tylko pojechał do siebie. Nie minęło 10 minut a dostałam SMSa od Harolda że przeprasza za wszystko i że mnie kocha. Otarłam łzy i zawołałam  pielęgniarkę żeby posadziła mnie na wózku. Pojechałam do sali Harry'ego ale jego tam nie było. Wystraszyłam się że w te parę minut coś mu się stało ale okazało się że pojechał na badania, poczułam ulgę. Czekałam, czekałam i czekałam aż w końcu przyjechał. Przeprosiłam go za wszystko ale powiedziałam że nie dam za siebie zapłacić, znaczy się powiedziałam że się zastanowię. Tak bardzo kocham Harry'ego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz